Okazuje się, że nie tylko Vwyron zasługuje na miano najszybszego i najmocniejszeo samochodu świata doprowadzonego do produkcji seryjnej. Uwaga właśnie został zdetronizowany i to do trzeciej potęgi!
Prace nad potworem, który został zbudowany na bazie kultowego z lat 60-tych Vauxhalla Victor FD jeszcze nie dobiegły ostatecznego końca. Natomiast z tego co już wiadomo RED VICTOR – bo taki przydomek nosi , będzie trzy razy mocniejszy od Veyrona. Pod jego maską znajdzie się dwukrotnie doładowana V8, o pojemności 8,8 litra.
Póki co jego osiągi nie zostały jeszcze sprawdzone, wiadomo natomiast, że producenci chcą go dopuścić do użytku drogowego. A co na to Bugatti? |
|
|