| Duży silnik a koszta eksploatacji mało litrażowych samochodów. |
|
|
|
| Wpisany przez Michał Winczirsz |
| środa, 18 sierpnia 2010 19:50 |
|
Tym razem napiszę coś od siebie, o czymś co dało mi do myślenia. Jakiś czas temu prowadziłem z bliską osobą z rodziny, doświadczonym wiekiem kierowcą, dyskusję na temat czy faktycznie samochody mało litrażowe są oszczędniejsze od dużych silników? Argumentów było sporo, między innymi takie, że przy małych silnikach mniej samochód spali, mniejsze OC jest, mniejsza awaryjność (?).... Natomiast jeśli chodzi o te drugie było wręcz przeciwnie. Były to argumenty osoby, która posiada prawo jazdy od ponad pięć dziesięciu lat, i na swoim koncie zakupiła nie jeden samochód. Z moich małych doświadczeń wynikają wręcz inne rezultaty. Uważam, że aby mało litrażowym samochodem w miarę dynamicznie się poruszać, należy go kręcić na wyższe obroty, czego nie ma w konkurentach zaczynających się od 2.0 litrów pojemności silnika, co przekłada się znów na większe spalanie takiej „wirówki”. Samochody do 10 lat wstecz, wyposażone w duże silniki, mają również ogromną zaletę – wiele większy moment obrotowy pozwalający na w miarę dynamiczną jazdę przy niskich obrotach, przy czym przekłada się to na mniejsze spalanie. Kolejnym haczykiem do którego można się przyczepić, na pewno jest eksploatacja. Młodzi ludzie zazwyczaj pokonują od 15000 – 20000 kilometrów rocznie. Jeśli zaś chodzi o naszych dziadków, ich drogi w 90% przypadków kończą się raz w tygodniu w markecie i kościele. W związku z tym ich przebiegi roczne oscylują czasem w 3000-6000 kilometrów. Załóżmy, że mamy starszego Pana pokonującego rocznie średnio 5000 kilometrów. W jednym roku używał samochodu mało litrażowego o pojemności jednego litra który spalał mu średnio 5.5 na setke, natomiast po roku daliśmy mu samochód 2.5 litra palący 8 litrów na 100km. Przeliczając, zauważymy nawet sporą różnicę. W przypadku kiedy zmienimy starszego dziadka na przeciętnego młodego kierowcę z 10 letnim stażem za kółkiem, różnica ta w pewnym stopniu powinna się zniwelować. Przyczyni się do tego dynamika jazdy. W mieście ciężko jest wykorzystać potencjał jaki drzemie w silnikach z wyższej półki natomiast, aby sprawnie się poruszać małym silnikiem, musimy go – jak już zaznaczyłem wcześniej - kręcić na większe obroty. Są to moje prywatne spostrzeżenia na ten temat. Każdy może uważać inaczej w związku z tym zapraszam do skomentowania artykułu oraz przedstawienia waszych doświadczeń na ten temat.
|
| Poprawiony: czwartek, 19 sierpnia 2010 16:37 |
;
Zachęcamy do obejrzenia trailera filmu promującego polski supersamochód Arrinera. Kliknij więcej i obejrzyj trailer.
Alarmowy taniec, muzyka: Skoda Fabia, choreografia: tłum :)
Jak szybko i sprawnie zniszczyć samochód?
Nietrzeźwy pieszy wtargnął na jezdnię !
Wypadki ciężarówek - kompilacja


